<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>


	<!DOCTYPE rss PUBLIC "-//Netscape Communications//DTD RSS 0.91//EN"

	"http://my.netscape.com/publish/formats/rss-0.91.dtd">


	<rss version="0.91">


   	 <image>
	
      	<url>http://www.wedkarze/images/logo.jpg</url>

      	<title>Serwis Wedkarze.info - wędkarstwo,kalendarz brań, filmiki wędkarskie, tapety wędkarskie, forum wędkarskie, zanęty, przynęty, łowiska, spławik, grunt,  </title>

      	<link>http://www.wedkarze.info/</link>

      	<description>Witaj w kanale RSS Serwisu Wędkarze.info.</description>

    	</image>

	<channel>

	<title>Serwis Wedkarze.info - wędkarstwo,kalendarz brań, filmiki wędkarskie, tapety wędkarskie, forum wędkarskie, zanęty, przynęty, łowiska, spławik, grunt,  </title>

	<link>http://www.wedkarze.info/</link>

	<description>Witaj w kanale RSS Serwisu Wędkarze.info.</description>
<item>

   	 <image>
	
      	<url>http://www.wedkarze/images/logo.jpg</url>

      	<title>Serwis Wedkarze.info - wędkarstwo,kalendarz brań, filmiki wędkarskie, tapety wędkarskie, forum wędkarskie, zanęty, przynęty, łowiska, spławik, grunt,  </title>

      	<link>http://www.wedkarze.info/</link>

      	<description>Witaj w kanale RSS Serwisu Wędkarze.info.</description>

    	</image>
	
	<title>Wędkarstwo w Internecie</title>

	<link>http://www.wedkarze.info/article.php#392</link>

	<description>Po 14 godzinach przedzierania się w samotności przez zakrzaczony brzeg pstrągowej rzeczki, w głowie pojawiają się przedziwne myśli. Niekiedy człowiek zaczyna gadać sam ze sobą, innym razem stara się zaprzyjaźnić z rybami, aby przyjęły go do swojego świata. Tak właśnie było kilka dni temu, kiedy wspólnie z Andrzejem wybrałem się na pstrągi. Impulsem do tego, aby podzielić się z wami moimi przemyśleniami, było złowienie pstrąga, który okrutnie pokaleczył się kotwicami.&lt;br /&gt;
Wracając po całodziennej wyprawie pstrągowej dyskutowaliśmy z Andrzejem o wędkarstwie. Temat bardzo szybko zszedł na wędkarstwo w Internecie. Co to jest to wędkarstwo internetowe? Jak powinniśmy je rozumieć i jak definiować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeglądając od ponad 2-3 lat zasoby wędkarskiej sieci, pojawiły się przede mną pewne prawidłowości, które charakteryzują ten specyficzny obszar. Na to wszystko nałożyłem coś więcej, a mianowicie rozkład statystyk dotyczących odwiedzin wędkarskich stron internetowych. Wyniki tego wszystkiego mocno zastanawiają. Są co najmniej dziwne, a może nawet zawstydzające niektórych wędkarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wędkarz Internetowy.&lt;br /&gt;
Cała masa młodych chłopaków z wielkim zaangażowaniem śledzi po kilka wędkarskich for na raz. Uczestniczy w przedziwnych dyskusjach, które często wywoływane są z bardzo niejasnych przyczyn i inicjatyw. Mało mówi się o tam wędkarstwie, o rybach czy o taktyce i sposobach łowienia. W większości miejsc kluczem tematów jest sprzęt, przynęty, ubrania, czyli w moim rozumieniu elementy dodatkowe w wędkarstwie. Gdzie są te ryby na które tak mocno polujemy? Gdzie są innowacyjne sposoby łowienia? Gdzie jest prawdziwe wędkarstwo? No właśnie! To dzisiaj wydaje się temat poboczny. Teraz ponad okonia ważniejsza jest przynęta na którą można go złowić, żyłka czy plecionka no i oczywiście najlepszy na świecie kij za min. 1500 zł. Wędkarze łowiący w Internecie sami czasem mówią: &quot;...w ubiegłym roku nic nie połowiłem&quot;, &quot;...na ryby nie chodzę bo zimno i woda za wysoka&quot;, &quot;... ostatnio nawet przeczytałem, że powodem braku połowów jest zły kij&quot;. To dramatyczna sprawa... Jednak z drugiej strony, właśnie Ci sami wędkarze, którzy sezon rozpoczynają w maju a kończą w sierpniu i byli 15 razy na rybach w sezonie, są największymi fachowcami. Tworzą wielkie i jedynie słuszne teorie, budują autorytety 18 letnich wędkarzy. To właśnie moc Internetu. Moc aparatu cyfrowego i całodobowego dostępu do sieci.&lt;br /&gt;
Rozmawiając z wędkarzami mającymi za sobą 40 wiosen nad wodą, słyszę od nich opinie bardzo drastyczne. Często właśnie moi koledzy mówią, że nie odwiedzają stron wędkarskich, bo nie ma w nich wędkarstwa, a jest jedynie kłótnia, przepychanka i chwalenie się długością... Zapewniam, że nie ryby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wędkarska fotografia.&lt;br /&gt;
Według mnie to wielkie niebezpieczeństwo dla naszych ryb. Piękne fotki, wielkie ryby i cudowne krajobrazy, to najlepszy smak. Tylko dlaczego to wszystko poszło w stronę fotografowania ledwo wymiarowych szczupaczków, leżących na kamieniach, trzymanych kurczowo w łapie? Po co chwalić się 60-centymetrowym boleniem czy klenikiem długim na 30cm? To rybie trupy. Dobrze! Chcesz zabrać rybę na kolację? Zrób jej 3 szybkie fotki i natychmiast zabij. To jest wędkarstwo a nie szkoła fotografii. To jest nasza męska, brutalna zabawa, nasza pasja oparta na łowiectwie. Tak się stało, że mam dwóch kolegów, którzy zajmują się zawodowo fotografią. Wiele razy rozmawiałem z nimi o tym, jak to naprawdę jest z profesjonalnymi zdjęciami wędkarskimi. Obydwaj zgadzają się co do tego, że kluczem w całości jest ryba. To ona jest najważniejsza, a nie sama fotka. Cała operacja zrobienia dobrej jakości zdjęć nie powinna trwać więcej niż jedną minutę, a w tym czasie ryba musi być traktowana bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie wędkarstwo internetowe i chęć pokazania się innym sieciowcom jest przyczyną tego, że niemal każda ryba jest dziesiątki razy przekładana z ręki do ręki, wycierana szmatami a potem fotografowana 30 razy z różnych stron. Zadaję pytanie do Was, wędkarze... Po co to wszystko? Chcesz się pochwalić złowioną rybą, bo według ciebie jest to okaz godny pokazania? Zrób jej fotkę i natychmiast wypuść. Pamiętajmy też, że nie wszyscy będziemy fotografiami, a nasze zdjęcia nie muszą dorównywać tym najlepszym pracom. Nie zmieniajmy tego na siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No Kill, Catch &amp; Release i inne...&lt;br /&gt;
Jednym z podstawowych błędów większości młodych wędkarzy, jest przekonanie o tym, że za wszelką cenę należy wypuszczać wszystkie złowione ryby. Nie możemy na tę zasadę patrzyć bezkrytycznie. To bardzo szlachetne, że przyszły czasy, gdzie przyrodę i jej dary szanuje się z należytą starannością. Jednak ten szacunek powinien mieć podstawy płynące z wiedzy, obserwacji i doświadczenia, a nie z tego, że ktoś mądry napisze &quot;ryba w dobrej kondycji wróciła do wody&quot;. To bzdura, bo ta dobra kondycja jest jedynie naszym złudzeniem. Obserwowałem kiedyś nad brzegiem jednej z piękniejszych rzek pstrągowych w kraju, grupę wędkarzy skupionych wokół jednego z internetowych for wędkarskich. Grupa liczyła około 20 przepięknie ubranych wędkarzy. Wszyscy podzielili się na małe 2-3 osobowe grupki i starali się polować na lorbasa. Przykro mi było w momencie, kiedy &quot;poszła wieść&quot;, że pstrąg bierze na obrotówki, a oni wszyscy jak jeden mąż zakładali małe jedynki i śmigali po to, aby łowić dwudziestocentymetrowe rybki. To właśnie były te pstrągi, które brały na obrotówki. Przecież na forum napisali, że na pstrąga najlepsza jest obrotówka... Oczywiście pstrążki brały w najlepsze, bo to sierpień. Każdy z wędkarzy złowił ich kilkanaście, niemal wszystkie ryby zostały skrupulatnie opstrykane i z należytą starannością... wrzucone do wody. Panowie jakie natlenianie? Jakie złów i wypuść? Taki pstrążek po kilkuminutowej sesji zdycha w wielkich męczarniach. Głównym tego powodem jest fakt, że pstrąg to ryba wybitnie wrażliwa na brak tlenu i zmianę temperatury. Dziesiątki razy widziałem zdechłe pstrągi na brzegu rzeki, powyciągane przez wydry i pozostawione ze względu na to, że tego półpadłego, łatwego do zdobycia pokarmu, w wodzie była masa. Widziałem pstrągi, które w męczarniach spływały z nurtem rzeki. W wielu sytuacjach ryby nie powinny trafić do wody, wypuszczając je wyrządzamy większą szkodę, niż gdybyśmy zabrali ryby do domu. Zastanówmy się jak do zasady o pięknie brzmiącej nazwie podejść, zastanówmy się dlaczego niektórych złowionych przez nas sztuk kategorycznie wypuszczać nie należy? Podpowiem trochę. Jeśli w gnieździe wróbli urodzi się wróbelek albinos, otworzy się przed nim bardzo trudne życie, krótkie i okupione wielkimi męczarniami. Jeśli sama matka nie odbierze mu życia, zrobią to jego bracia lub koledzy. Dlaczego? Bo jest bardziej widoczny i naraża stado na niebezpieczeństwo. Osłabiona ryba jest takim właśnie albinosem. Przyroda tak to wszystko sobie poukładała. Nie powinniśmy zmieniać tych zasad na siłę i postępować wbrew naturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podstawą do całości jest nie nasze drobniutkie działanie. Tu praca u podstaw nic nie zdziała. Potrzebne jest odpowiednio skonstruowane prawo. Po co nam limity połowów, po co wymiary ochronne, po co widełkowe wymiary dla szczupaków? Chyba tylko po to, aby mordować najbardziej reproduktywną grupę samic czyli ryby w przedziale 60-75cm. Bo nam potrzebne są ciężkie lochy, a nie smukłe i płodne samiczki. Dla wielu wyda się to dziwne, aby postulować wprowadzenie wolności w zakresie sportowego połowu ryb. Ale popatrzmy na to w inny sposób. Kto morduje ryby? Kto niszczy całe zbiorniki i całe populacje danego gatunku na odcinkach rzek? Ci sami, którzy na rybach zarabiają. My opowiadamy o widełkach i no killach, a na Zalewie Szczecińskim poławia się na wędkę okonia, przeznaczonego na paprykarz; my mówimy o złów i wypuść, a na Zalewie Zegrzyńskim łowi się sieciami tony tarłowego okonia. A trocie? Wszyscy wiemy, ile tysięcy samic odławia się w celach reprodukcyjnych. I gdzie te ryby Panowie, gdzie? Prawdziwe No Kill!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wracając do regulaminów fotografii wędkarskiej tak popularnej w sieci. Dlaczego nam, polski m wędkarzom nie wolno pokazać okazu złowionego w okresie ochronnym? Dlaczego ten sam wędkarz łowiący na północy Europy z wielkim kunsztem miętoli okazałe i ciężkie od ikry samice szczupaków. Fałsz i obłuda. A może są ludzie którym zależy na tym aby pokazywać te największe szczupaki tuż przed sezonem szczupakowym w Polsce. Prawo i regulaminy powinny być równe.&lt;br /&gt;
To tylko sygnał dla nas wszystkich. Takie sygnały otrzymuję od znakomitych wędkarzy niemal na każdej wyprawie na ryby. Wszyscy mówią jednym głosem. Tylko tu, u nas w sieci sieje się smród, który sami zamiatamy pod najpiękniejszy perski dywan. Mówimy o wzorcach, autorytetach o niepowtarzalnych wędkach, a pozwalamy na to, aby na naszych stronach internetowych wędkarstwo internetowe rosło w siłę. Myślimy, że zloty i spotkania przy stoliku wszystko załatwią. Apeluję do wszystkich wędkarzy, administratorów, moderatorów, właścicieli stron www o wspólne działanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech początkiem będzie opublikowanie tego materiału na stronach, przez tych, którym zależy na prawdziwym wędkarstwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
autor: Remigiusz Kopiej &lt;a href='http://www.corona-fishing.pl' target='_blank'&gt;Corona-Fishing&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
foto, autor: Michał Barabasz</description>

	</item>

<item>

   	 <image>
	
      	<url>http://www.wedkarze/images/logo.jpg</url>

      	<title>Serwis Wedkarze.info - wędkarstwo,kalendarz brań, filmiki wędkarskie, tapety wędkarskie, forum wędkarskie, zanęty, przynęty, łowiska, spławik, grunt,  </title>

      	<link>http://www.wedkarze.info/</link>

      	<description>Witaj w kanale RSS Serwisu Wędkarze.info.</description>

    	</image>
	
	<title>Przekaż 1% swojego podatku </title>

	<link>http://www.wedkarze.info/article.php#391</link>

	<description>Zbliża się  czas rozliczenia podatkowego. Tak jak w latach poprzednich każdy z nas  może przeznaczyć 1% swojego podatku na organizację pożytku publicznego (OPP), na podstawie ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2003r. Nr 96, poz. 873 z późn. zm.). Na liście OPP, opublikowanej na stronie Departamentu Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (&lt;a href='http://www.mpips.gov.pl/bip/' target='_blank'&gt;http://www.mpips.gov.pl/bip/&lt;/a&gt;), znajdują się także organizacje, których członkowie na co dzień zajmują się społeczną ochroną ryb i wód. Należą do nich Towarzystwa przyjaciół lub miłośników danych rzek. Organizacje te skupiają się przede wszystkim na zachowaniu dziewiczego charakteru wód płynących oraz utrzymaniu w dobrej kondycji zasobów ryb, zwłaszcza cennych przyrodniczo i gospodarczo dzikich ryb łososiowatych. Swoje zadania, realizują poprzez różnego rodzaju akcje edukacyjne, promujące ochronę przyrody, ale przede wszystkim biorąc udział w czynnej ochronie tarła, interwencjach przeciw nielegalnym zrzutom zanieczyszczeń do rzek oraz w konsultacjach społecznych dotyczących lokalnego gospodarowania zasobami wód i ryb, na różnego rodzaju szczeblach organizacyjnych. W ten sposób, członkowie Towarzystw mogą starać się o powstrzymanie nierozsądnych inwestycji dewastujących środowisko wodne, dbają o rozwój naturalnego tarła dzikich ryb, dążą do zachowania otwartości ekologicznej rzek, zagrożonej obecnie przez poprzeczną zabudowę hydrotechniczną nurtów. Istotnym jest również fakt, iż wielu spośród członków Towarzystw należy jednocześnie do Powiatowych Straży Rybackich, aktywnie, a co ważniejsze efektywnie działających na rzecz eliminacji kłusownictwa z polskich wód. Ponadto Towarzystwa inicjują przemyślane zarybienia rzek, budują tarliska, pracują z młodzieżą oraz organizują zawody wędkarskie. A to wszystko w ramach pracy społecznej, pasji do ryb i ich środowiska naturalnego.&lt;br /&gt;
Warto zatem przypomnieć jak można wspomóc takie organizacje.&lt;br /&gt;
Urząd skarbowy właściwy w sprawach zeznań rocznych PIT przekaże 1% podatku należnego na rzecz wskazanej przez podatnika organizacji pożytku publicznego w lipcu i sierpniu 2010 r. Wniosek o przekazanie 1% podatku znajduje się na końcu każdego zeznania rocznego PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37 czy PIT-38. A zatem 1% mogą przekazać w tym roku także podatnicy podatku liniowego, ryczałtowcy oraz podatnicy grający na giełdzie. Wystarczy w zeznaniu rocznym wskazać nazwę i numer wpisu do KRS (Krajowego Rejestru Sądowego).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wolno pomylić się w nazwie danej organizacji bądź w numerze KRS. Pomyłka w nazwie może zostać zinterpretowana jako nie złożenie wniosku, natomiast pomyłka w numerze KRS może doprowadzić do wskazania zupełnie innej organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warunkiem skutecznego skorzystania z ulgi jest złożenie zeznania w terminie. Zeznania złożone po terminie nie dają prawa przekazania 1%. Podstawowym warunkiem przekazania kwoty 1% jest zapłata należnego podatku w pełnej wysokości, stanowiącego podstawę obliczenia kwoty, która ma być przekazana na rzecz OPP - nie później niż w terminie dwóch miesięcy od upływu terminu dla złożenia zeznania podatkowego. W przypadku gdy podatnik oczekuje zwrotu, nic nie musi robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istotna jest również informacja dotycząca emerytów i rencistów, którzy otrzymują PIT roczny z ZUS, a którzy nie mają obowiązku składać dodatkowego rozliczenia rocznego. Jeżeli jednak chcą oni przekazać 1% swojego podatku na organizacje pożytku publicznego, powinni złożyć PIT-37, wypełnić go w szczególności w rubrykach 124-126 i oczywiście złożyć nie później niż 30 kwietnia 2008 r.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Federacja Zielonych GAJA, sama będąca organizacja pożytku publicznego, zachęca wszystkich wędkarzy z regionu Pomorza, a także tych którym zależy na poprawie kondycji ryb łososiowatych na północy kraju, do przekazania 1% swojego podatku na jedną z niżej wymienionych organizacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi - KRS 0000255615&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzystwo Miłośników Parsęty - KRS 0000014865&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Łeby - KRS 0000107263 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejmy nadzieję,  że w kolejnych latach wśród OPP znajdziemy także inne organizacje działające na rzecz ochrony ichtiofauny i ekosystemów wodnych w Polsce. Szczególnie liczymy na Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy, które działa bardzo aktywnie, a rezultaty pracy jego członków są bardzo pozytywne. Pomoc powyższym organizacjom, zarówno poprzez przekazanie 1% podatku, jak i każdorazowe wsparcie finansowe na konto bankowe, przyczyni się w istotny sposób do rozwoju Towarzystw, a co za tym idzie do jeszcze skuteczniejszej ochrony ryb i wód. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
 Obecnie Federacja Zielonych GAJA realizuje projekt &amp;#8222;Społeczna ochrona ryb i ekosystemów wód płynących&amp;#8221;, do którego najważniejszych celów należy: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
   1. Efektywne wsparcie działań 3 Społecznych Straży Rybackich operujących na obszarze dorzeczy Iny, Gowienicy, Regi i Parsęty poprzez wzmocnienie sprzętowe i logistyczne strażników&lt;br /&gt;
   2. Czynna ochrona ryb w tym wzrost udziału naturalnego tarła łososia w odbudowie i stabilizacji jego dzikich populacji na terenie Polski północno-zachodniej&lt;br /&gt;
   3. Poszerzenie zakresu wiedzy środowiskowej i świadomości ekologicznej społeczności lokalnej w dorzeczu Iny, Gowienicy, Regi i Parsęty, na temat zagrożeń niesionych przez kłusownictwo, ochrony wód śródlądowych oraz cennych gatunków ryb&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terminy realizacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1.06.2009 - 31.05.2010 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontakt:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radosław Brzeziński, Koordynator Projektu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Społeczna ochrona ryb i ekosystemów wód płynących &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Federacja Zielonych GAJA&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tel.: 091 489 42 32, Fax: 091 489 42 33&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
radekb@gajanet.pl&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
www.gajanet.pl/-Spo-eczna-ochrona-ryb- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Finansowanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
The Fisheries Secretariat (www.fishsec.org) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Partnerzy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy (www.tpriig.pl),  Towarzystwo Miłośników Rzeki Regi (www.rega.republika.pl),Towarzystwo Miłośników Parsęty (www.salmon.pl)&lt;br /&gt;
 </description>

	</item>

<item>

   	 <image>
	
      	<url>http://www.wedkarze/images/logo.jpg</url>

      	<title>Serwis Wedkarze.info - wędkarstwo,kalendarz brań, filmiki wędkarskie, tapety wędkarskie, forum wędkarskie, zanęty, przynęty, łowiska, spławik, grunt,  </title>

      	<link>http://www.wedkarze.info/</link>

      	<description>Witaj w kanale RSS Serwisu Wędkarze.info.</description>

    	</image>
	
	<title>Pudełko pstrągowe</title>

	<link>http://www.wedkarze.info/article.php#390</link>

	<description>Przechodząc nad rzeką widzę skradającego się  wędkarza. Niczym polujący kot, planuje najdrobniejszy nawet ruch. Istna perfekcja. Prawdziwy mistrz polowania. Kiedy mijaliśmy się  na wąskiej ścieżce, doskonale wiedziałem, jak pstrągarz zakrył dłonią przyczepionego do przelotki woblera. Długo zastanawiałem się nad tym, dlaczego właśnie pstrągarze są tak nieufni, ostrożni i przebiegli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz już  wiem. Wiem, co znaczy posiadać w swoim pudełku prawdziwie skuteczne przynęty. Zdaję sobie sprawę jak trudno je osiągnąć. Nietrudno zgadnąć też, że dla całej masy młodych wędkarzy, wybrać pierwsze przynęty na pstrąga, to ogromny kłopot. Dlatego właśnie postaram się dokładnie przedstawić zawartość moich prywatnych kolekcji pstrągowych. Na pierwszy ogień pójdą woblery. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybierając się nad dziką rzeczkę, zawsze zabieram ze sobą jedno pudełko z woblerami, jedno w którym są tylko wahadłówki i obrotówki, kolejne przeznaczone jest na cykady i ostatnie na koguty i jigi. Oczywiście, znając doskonale rzekę nad którą będę łowił, rezygnuję z dużej części przynęt, najczęściej ograniczając się do jednego pudełka woblerowego i jednego mieszanego, gdzie będzie kilka cykad, wahadłówek, obrotówek i jigów. Inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o przedstawienie tego, co powinniśmy mieć na uwadze wybierając się nad wodę nieznaną, czy dawno przez nas nie odwiedzaną. Wtedy warto przygotować się do łowienia szczególnie starannie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podełko woblerowe nr 1.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawartość tej szkatułki to wyselekcjonowane przez wiele sezonów egzemplarze. Są to woblerki, które skuteczność potwierdziły w przeróżnych warunkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. i 3. KWISKIE GOBIO I KASPER. Dwa woblerki o podobnej akcji. Kwiski Gobio jest nieznacznie większy i nieco cięższy. Oba woblery traktuję jako bardzo uniwersalne i najczęściej właśnie od nich rozpoczynam łowienie. Kasper i Gobio sprawdzają się praktycznie we wszystkich wodach pstrągowych jakie znam. Jeśli chodzi o kolory, to prym wiedzie model złoty (GLD), pstrąg (PSF, PSN) oraz czarny (BL). Wielu wędkarzy najmocniej jednak ceni strzeblę (STR).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. KWISKI FOXINUS. To bardzo specyficzny woblerek. Charakteryzuje się wyjątkowo drobną akcją. Najlepiej sprawdza się w dość głębokich miejscach o bystrym nurcie. Prowadzony w takich miejscówkach wabi największe pstrągi. Foxinus świetnie nadaje się do łowienia na kamienistych i żwirowych bystrzach, gdzie głębokość jest niewielka. Imitacja strzebli, czy kiełbia, w szybkim tempie mknie tuż nad dnem, kusząco migocząc i lusterkując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
4. WOBLERY ŁAMANE. W moim odczuciu, są to jedne z najłowniejszych woblerów, jakie miałem do tej pory przyjemność stosować. Warto pamiętać, że łamańce to przynęty nieco płycej schodzące, niż ich odpowiedniki z korpusem jednoczęściowym. Istotne jest też to, że przynęty te więcej wymagają od samego wędkarza. Woblery łamane charakteryzują się bardzo nieszablonową akcją. Drobniutkie migotanie i lusterkowanie przeplatane jest kontrolowanymi odjazdami na boki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
5. KWISKI RASTER. Wobler stosowny przeze mnie dość sporadycznie, jednak czasem okazuje się to przynęta niezastąpiona. Jest to najmniejszy woblerek Kwiski, który przygotowany został specjalnie na pstrągi. Raster pracuje dość agresywnie i najlepiej stosować go na płytkich, kamienistych przelewach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
6. KWISKIE CIERNIKI i ŁAMANY ZGAR. To wyjątkowo łowne woblery. Stosowane praktycznie tylko jako ostatnia deska ratunku. Trudne w opanowaniu przez swoje bardzo niestandardowe zachowanie. Praca tych woblerków jest unikalna. Czasem wędkarze mówią, że nie przypomina wręcz akcji woblera. To moje najłowniejsze woblerki pstrągowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
7. WOBLERY KRĄPIKI. Przynęty wykonywane przez Sławka Szuszkiewicza dla wielu są rarytasami z najwyższej półki. Krąpiki taktuję wyjątkowo, ze względu na ich specyficzną akcję i niesamowitą łowność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podełko woblerowe nr 2. Pudełko testowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym miejscu znajdują się woblery, które z jakichś przyczyn przykuły moją uwagę. Często dobór przynęt w tym pudełku jest przedziwny, ale wierzcie mi, że przez wiele lat ułożyłem sobie w głowie pewną zasadę postępowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz tej szkatułki znajdują się woblery do zdań specjalnych. Są to woblery tanie, które bez problemu można kupić w każdym sklepie wędkarskim w Polsce. Tu mam zaufanie do Dorado Invadera, który nie boi się zaczepów i głębokich zwalisk. Są też stare Salmo Minnow, które cenię z racji tego, że łowiłem na nie swoje pierwsze pstrągi. Miejsce przygotowane jest dla Woblerów Pomorskich, które w określonych sytuacjach okazują się bardzo łowne. Szczególnie lubię łowić tymi woblerkami, gdy woda jest mocno trącona lub łowię na dużej i szerokiej rzece. No i na końcu rękodzieło, które trafia w nasze ręce w przeróżnych okolicznościach. Wśród tego rodzaju woblerków trafiają się czasem prawdziwe perełki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnym razem opowiem o pudełku z przynętami wykonanymi z metalu, czyli o wahadłówkach i obrotówkach. Ciekawy jestem też, jak wyglądają wasze pudełka przygotowane specjalnie dla pstrągów...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artykuł opublikowany ze strony &lt;a href='www.corona-fishing.pl' target='_blank'&gt;www.corona-fishing.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Zdjęcia i tekst są własnością corona-fishing.pl.&lt;br /&gt;
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.</description>

	</item>

</channel>
	</rss>